Karczma ANTOLKA
|
Bardzo fajna karczma z dobrym jedzeniem, obsługą i klimatem.
|
![]() Na mapie, która wczyta się za chwilę zaznaczone są wybrane miejsca. |
|
Jadąc na kolejny maraton postanowiliśmy jechać zupełnie inną drogą do krakowa niz zwykle, więc pojechaliśmy przez Kielce. Przed krakowem zachciało już nam się jest więc staneliśmy przy ciekawie wyglądajacej Karczmie, była nią opisywana Antolka. Wchodzimy a tam super starodawny wystrój, stojące na podłodze stare kufry, kołowrotki, na ścianach wiszące lampy naftowe, obrazy itp.
Zamówienie przyjmuje pani w stroju ludowym :) za chwilę przynosi swojski smalczyk z wiejsckim chlebem mniam :) a już jak opędzlowaliśmy chleb ze smalcem przynosi nasze zamówienia. Ja zamowiłem rosół z kołdunami i naleśniki, kumple barszcz z pasztecikiem i pierogi ruskie, zupe grzybową i nie pamietam co tam jeszcze.
Szczególne zainteresowanie wzbudziła zupa grzybowa gdyż była w bardzo gorącym glinianym naczyniu na wierzchu którego był zapieczony kawałek cista chlebowego. Wywniskowaliśmy że zupa była wsadzona do pieca i przykryta surowym ciastem i siedziała tam tak długo aż cisto się upiecze. Wyglądało to bardzo apetycznie.
Wszystko było robione na nasze zamówienie - naleśniki dopiero co smażone, z pokrojonymi obok owocami, pyszności, pierogi też chyba lepione specjalnie dla nas bo na wszystko czekaliśmy około 20 min juz nawet zaczynaliśmy się niepokoić że zapomniano o nas ale to co dostaliśmy było tak pyszne że zrekompensowało całe czekanie. Po zjedzeniu pani przychodzi pyta się czy nam smakowało i czy coś jeszcze sobei życzymy, więc mówimy że poprosimy rachunek a pani się pyta czy będziemy płacić gotówką czy może kartą.
Obsługa i jedzenie naprawde na europejskim poziomie, ceny niewygórowane więc naprawde polecam z pełną odpowiedzialnością. My jeśli jeszcze będziemy tamtedy jechać z pewnością tam jeszcze wstąpimy.


